czwartek, 23 października 2014

MOJA OPINIA o PRAŻONYCH ZIARNACH od 'ZIARENKOWO'

Witajcie! Zapraszam Was na post, w którym pokażę w jaki sposób wykorzystałam otrzymane produkty od Ziarenkowo. O podjęciu współpracy pisałam w tym poście


Zapraszam Was do zapoznania się z ciekawą ofertą firmy oraz polubienia fanpage'a.
STRONA PRODUCENTA     lub     FANPAGE


'Cynamonowy Raj':
Testowanie rozpoczęłam od prażonych ziaren o powyższej nazwie, na którego wykorzystanie miałam wiele pomysłów. I tak produkt postanowiłam wykorzystać jako dodatek do m.in. rogalików z nadzieniem orzechowym, ciastek owsianych i migdałowych, naleśników z prażonymi jabłkami lub farszem serowym, bułeczek, a nawet musli. Ziarna są uniwersalne oraz idealnie podbijają smak każdego wypieku.

'Piekło-Niebo':
Nazwa ziaren niewątpliwie jest odpowiednia do ich zawartości - dopóki nie natrafimy na chili to smak potrawy jest łagodny, natomiast jeżeli napotkamy ostrą papryczkę to naprawdę można poczuć piekło. Według mnie proporcje mieszanki są odpowiednie, nie zmieniłabym w niej zupełnie nic. Za sprawą tego połączenia jesteśmy w stanie zmieniać nasze nudne dania w bardziej niecodzienne. Jak możecie zobaczyć na poniższych zdjęciach ziarna stosowałam jako dodatek do m.in. jajek w koszulce, pieczenia chleba i bułek, krokietów z farszem pieczarkowym, kanapek, spaghetti carbonara i bolognese, panierek do mięsa, sałatek, a nawet do zup-kremów. 

Podsumowanie:
 Uważam, że każda gospodyni powinna je mieć tym bardziej, że nie kosztują wiele (ok. 14 zł za opakowanie o wadze 300 g). Osobiście jestem nimi zachwycona i mam nadzieję, że te produkty w szybkim czasie zapełnią półki we wszystkich stacjonarnych sklepach :)

Moja ocena: 5/5!


12 komentarzy:

  1. pyszne są i pasują praktycznie do wszystkiego:)

    OdpowiedzUsuń
  2. też bardzo lubię je chrupać :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ooo mniam, ale bym krokiety zjadła :)) "Piekło-Niebo" bym chętnie wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  4. mmm, z chęcią bym spróbowała!

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo zdrowo wykorzystałaś ziarenka :) pychotki powychodziły ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Super je wykorzystałaś, choć, szczerze mówiąc, jak dla mnie są zbyt drogie.

    OdpowiedzUsuń