niedziela, 18 maja 2014

RECENZJA MASECZKI PIELĘGNACYJNEJ od 'WHITE FLOWER'

Witajcie! Ostatnią przetestowaną maseczką, od 'White Flower', była maseczka pielęgnacyjna z dodatkiem olejku ze słodkich migdałów i witaminy E. O podjęciu współpracy pisałam tu. Przypomnę, że firma 'oferuje kosmetyki z Morza Martwego, aby sprawić, żeby Morze Martwe było blisko Ciebie, a przy tym nie wydasz na nie więcej, niż wydajesz do tej pory na pielęgnację swojego ciała.'

Zapraszam Was do zapoznania się z ciekawą ofertą firmy oraz polubienia fanpage'a.
STRONA PRODUCENTA     lub     FANPAGE

Informacja producenta:

'Maseczka pielęgnacyjna do cery suchej i wrażliwej to unikalne, wyważone połączenie działania minerałów z Morza Martwego z delikatnym, odżywczo-pielęgnacyjnym działaniem olejku ze słodkich migdałów. Maseczka poprawi kondycję skóry, wygładzi ją i oczyści pory skóry, skoryguje drobne niedoskonałości, zaś dzięki zawartości olejku ze słodkich migdałów skóra zostanie nawilżona i odżywiona. Widoczna poprawa kondycji skóry w większości przypadków nastąpi już po jednorazowym zastosowaniu maseczki.'

Moja opinia:

Maseczka znajduje się w saszetce o pojemności 10 ml, wystarcza na jedno zastosowanie. Konsystencja produktu jest miękka i gęsta, a zapach specyficzny dla produktów z błotem z Morza Martwego. Maseczkę nakłada się bardzo łatwo. Po aplikacji nie odczułam pieczenia, a jedynie delikatne ściągnięcie skóry. Maseczkę trzymałam na twarzy ok. 15 minut, nie zrobiła się skorupa więc jej zmycie przebiegło sprawnie. Rezultaty były widoczne od razu, otóż twarz była gładka, zmatowiona, delikatnie nawilżona, a pory wyraźnie zwężone i oczyszczone. Produkt nie uczula oraz nie wywołuje podrażnień. Jestem bardzo zadowolona z działania tej maseczki i polecam Wam wypróbować :)
Moja ocena: +4/5!


13 komentarzy:

  1. jeszcze jej nie używałam ;)
    ale wczoraj dostałam do testów zieloną glinkę innej marki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pewnie masz na myśli grandi.pl, ja również wybrałam zieloną glinkę :)

      Usuń
  2. dobrze wiedzieć, że jest taka maseczka, chętnie ją kiedyś wypróbuję:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawa kiedyś muszę ją wypróbować.

    OdpowiedzUsuń
  4. Przy okazji ją wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie miałam jej ale z chęcią bym ją wypróbowała.

    OdpowiedzUsuń
  6. Chętnie bym wypróbowała
    :)

    OdpowiedzUsuń
  7. muszę się za nią zabrać :))

    OdpowiedzUsuń
  8. ciekawa co by moja skóra powiedziała na takie błotko :P

    OdpowiedzUsuń
  9. :-) lubię takie maseczki , chętnie bym ją wypróbowała na sobie

    OdpowiedzUsuń