niedziela, 4 maja 2014

RECENZJA MASECZKI do SKÓRY z PROBLEMAMI od 'WHITE FLOWER'

Witajcie! Po otrzymaniu kosmetyków od 'White Flower' testowanie zaczęłam od maseczki do skóry z problemami, o której napiszę Wam dzisiaj. O podjęciu współpracy pisałam tu. Przypomnę, że 'firma oferuje kosmetyki z Morza Martwego, aby sprawić, żeby Morze Martwe było blisko Ciebie, a przy tym nie wydasz na nie więcej, niż wydajesz do tej pory na pielęgnację swojego ciała.'

Zapraszam Was do zapoznania się z ciekawą ofertą firmy oraz polubienia fanpage'a.
STRONA PRODUCENTA     lub     FANPAGE

Informacja producenta:

'Maseczka do skóry z problemami polecana jest przede wszystkim do pielęgnacji cery mieszanej i tłustej, szczególnie do skóry problematycznej. Maseczka poprawi kondycję Twojej skóry poprzez oczyszczenie i ściągnięcie porów, co spowoduje zmniejszenie wydzielania się sebum i redukcję efektu „tłustej skóry”. Regularne stosowanie maseczki pozwala także w wielu przypadkach pozbyć się uciążliwych wyprysków skórnych. Widoczna poprawa kondycji skóry w większości przypadków nastąpi już po jednorazowym zastosowaniu maseczki.

Skład: Maris Limus (100% błoto z Morza Martwego), Aqua, Phenoxyethanol, Benzoic Acid, Dehydroacetic Acid'

Moja opinia:

Przed nałożeniem maseczki zrobiłam próbę uczuleniową i okazało się, że nałożenie produktu na całą twarz nie stoi na przeszkodzie. Zacznę od zapachu, który jest specyficzny dla produktów z błotem z Morza Martwego. Maseczka ma konsystencje podobną do konsystencji miękkiego masła, a co za tym idzie bardzo łatwo się ją aplikuje. Po nałożeniu zaczęłam odczuwać lekkie pieczenie skóry, które było naturalną reakcją organizmu (informacja uwzględniona na opakowaniu). Maseczkę na twarzy trzymałam około 15 minut. Na twarzy nie zrobiła się skorupa więc w szybki i łatwy sposób ją zmyłam. Po zmyciu zobaczyłam kilka dużych czerwonych plam na twarzy, które po około godzinie zeszły. Maseczka (20 g) wystarczyła mi jedynie na jedno zastosowanie (twarz+szyja), gdzie twarz była dobrze zmatowiona i oczyszczona, a pory ładnie zwężone. Ważne, że produkt nie wysusza. Wiadomo, że więcej zmian na skórze zauważyłabym przy regularnym stosowaniu. Wiem, że u innych osób ta maseczka wyrządziła krzywdę, ale mi nie zrobiła nic złego oprócz delikatnego pieczenia skóry czy plam, które de facto po krótkim czasie i tak zniknęły. Osobiście bardzo polubiłam kosmetyki z błotem z Morza Martwego dlatego ze swojej strony polecam Wam ten produkt :)

Moja ocena: 4/5!


19 komentarzy:

  1. ciekawe jakby sprawdziła się u mnie ;) kusi mnie to zmatowienie i oczyszczenie ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie miałam nigdy takiej maseczki

    OdpowiedzUsuń
  3. Bałabym się używać tych kosmetyków ;p Nawet chwilowe plamki mnie zniechęcają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. uwierz mi, że sama miałam obawy, ale nic strasznego mi się nie stało :)

      Usuń
  4. U mnie takie błotko to raczej na ciało nie na twarz.

    OdpowiedzUsuń
  5. jeszcze jej nie otwierałam :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie miałam nigdy takiej maseczki ;-)))

    http://monika-jb.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Ogólnie kosmetyki z błotem z morza martwego są dobre :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Lubię takie kosmetyki:-) chetnie bym ja wyprobowala :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Lubię tę firmę i takie błotne produkty, chyba wypróbuję.

    OdpowiedzUsuń
  10. wygląd nie zachwyca ale już raz próbowałam podobnej maski i była fajna:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nigdy nie korzystałam z takiego typu maseczek..
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. ja wlasnie siedze w maseczce z mariona :D

    OdpowiedzUsuń
  13. maseczki używam 2 razy w tygodniu. Jeśli jest to nowy rodzaj maseczko, nowa firma- przeprowadzam test uczuleniowy tak jak Ty. Miałam podobną maseczkę, ale nie pamiętam już skąd. Na początku było pieczenie, ale nic złego mi się nie stało :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. miałam maseczki różnego rodzaju i wydaje mi się, że maseczki z błotem z Morza Martwego mogą wywoływać pieczenie bo z innymi maseczkami tak nie miałam :)

      Usuń
  14. nie miałam jeszcze maseczki z błotem z Morza Martwego:)

    OdpowiedzUsuń