poniedziałek, 12 maja 2014

RECENZJA MASECZKI BŁOTNEJ ANTI-AGE od 'WHITE FLOWER'

Witajcie! Kolejnym przetestowanym produktem od 'White Flower' była maseczka błotna anti-age dlatego zapraszam Was do zapoznania się z moją opinią na jej temat. O podjęciu współpracy pisałam tu. Przypomnę, że firma 'oferuje kosmetyki z Morza Martwego, aby sprawić, żeby Morze Martwe było blisko Ciebie, a przy tym nie wydasz na nie więcej, niż wydajesz do tej pory na pielęgnację swojego ciała.'

Zapraszam Was do zapoznania się z ciekawą ofertą firmy oraz polubienia fanpage'a.
STRONA PRODUCENTA     lub     FANPAGE

Informacja producenta:

'Maseczka błotna Anti-Age to unikalne połączenie właściwości minerałów Morza Martwego z kwasem hialuronowym. Błoto z Morza Martwego to bogactwo mikro i makroelementów o wyjątkowo dobroczynnym działaniu na skórę. Znane i stosowane od tysiącleci, oczyszcza, odżywia skórę, regeneruje ją i pielęgnuje, regulując przy tym wydzielanie sebum. Kwas hialuronowy to naturalny składnik naszej skóry, który wiążąc wodę, chroni skórę przed wysychaniem i wiotczeniem. Po zastosowaniu maseczki Anti-Age skóra będzie w lepszej kondycji - czysta, matowa i wygładzona, pory zmniejszone a drobne niedoskonałości skorygowane. Widoczna poprawa kondycji skóry w większości przypadków nastąpi już po pierwszym użyciu.'

Moja opinia:

Maseczka znajduje się w saszetce o pojemności 10 ml. Produkt ma konsystencje podobną do konsystencji miękkiego masła, a pachnie dość specyficznie. Aplikacja jest szybka i łatwa. Po nałożeniu maseczki nie odczułam żadnego pieczenia, a po jej zmyciu nie pojawiły się żadne zaczerwienia jak to było w przypadku poprzedniej maseczki (klik). Mimo, iż maseczkę trzymałam na twarzy około 20 minut to nie zrobiła się skorupa co bardzo ułatwiło mi jej zmycie. Zgodnie z obietnicą producenta po jednym zastosowaniu moja twarz była zmatowiona, wygładzona, odświeżona, a pory były ładnie zwężone. Produkt nie wysusza, nie uczula oraz nie podrażnia. Polecam Wam wypróbować, a nie będziecie żałować :)

Moja ocena: +4/5!

20 komentarzy:

  1. Całkiem ciekawa ta maseczka :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Te produkty mnie nie zachęcają. Bałabym się ich użyć po zobaczeniu niektórych fotek ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja wychodzę z założenia, że to co u kogoś się nie sprawdziło nie koniecznie nie sprawdzi się u mnie, miałam obawy przed użyciem tych produktów, ale ostatecznie bardzo je polubiłam :)

      Usuń
  3. Lubię kosmetyki z błotem z Morza Martwego ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię maseczki błotne :D Tej jeszcze nie miałam. Fajnie, że u Ciebie się sprawdziła.

    OdpowiedzUsuń
  5. cześć przyszłam poinformować Cię iż zmieniłam nazwę bloga
    więc teraz zamiast agusiatestuje.blogspot.com jest :

    http://bajkowyrajagnieszki.blogspot.com/ ¦ :)

    Jeśli nie widzisz moich postów to zaobserwuj bloga od nowa :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja mam na razie spory zapas od BingoSpa także na obecną chwilę nie kupuje żadnych

    OdpowiedzUsuń
  7. błotka na twarzy jeszcze chyba nie miałam :P

    OdpowiedzUsuń
  8. Sorki, że zauważyłam ale datą 12 maja? :) dzisiaj jest 11 maja :D

    A tej maseczki nie miałam ale tę firmę lubię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiem, coś w ustawieniach mi się poprzestawiało i nie umiem tego zmienić :)

      Usuń
  9. Błotka na twarzy nigdy jeszcze nie miałam :PP

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam takie błotka na twarz :) Domowe SPA :D
    Może sie skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Tego produktu jeszcze na twarzy nie miałam :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie miałam jeszcze takiej maseczki,muszę koniecznie spróbować i pobawić się błotem:D:D:D

    OdpowiedzUsuń