wtorek, 22 kwietnia 2014

RECENZJA 100% NATURALNYCH OLEJKÓW ETERYCZNYCH doTERRA

Witajcie! Dziś przychodzę do Was z moimi spostrzeżeniami po przetestowaniu 100% naturalnych olejków eterycznych dōTERRA. Produkty otrzymałam w ramach współpracy z Eteria-Wellness, konsultantem olejków eterycznych  dōTERRA (oraz innych produktów, takich jak kosmetyki i suplementy, w których są te olejki). O podjęciu współpracy pisałam tu.
Zapraszam Was do odwiedzenia strony producenta oraz polubienia fanpage'a  Eteria-Wellness.

STRONA PRODUCENTA      lub     FANPAGE


1. Olejek 'LEMON' - cytryna (link):


Stosowałam na kaszel. Łączyłam 2 krople olejku z 1 łyżeczką oleju kokosowego, następnie połykałam. Po dwóch dniach regularnego stosowania kaszel nadal mi towarzyszył, ale był o wiele mniej dokuczliwy. Olejek obniża gorączkę. Przy tym ma piękny, czysty, cytrusowy zapach. Na pewno szybciej uporałabym się z kaszlem, gdybym miała jeszcze inne olejki, które są rekomendowane w broszurce.

2. Olejek 'LAVENDER' - lawenda (link):


Ten olejek postanowiłam przeznaczyć na usta w celu ich nawilżenia. Wystarczyło wetrzeć 2 krople na wargi, odczekać chwilę, aby poczuć różnicę. Przy aplikacji towarzyszyło mi dziwne uczucie, ale za to usta miałam przez długi czas nawilżone. Następnym razem, za sugestią, dodam kroplę olejku do kremu lub miodu i posmaruję usta taką mieszanką. Olejek lawendowy jest też pomocny w poparzeniach (też słonecznych) i ugryzieniach owadów.

3. Olejek 'PEPPER-MINT' - mięta (link):

Około 2 krople olejku wcierałam w skronie w celu pozbycia się bólu głowy. Po niedługim czasie ból powoli ustępował. Zapach olejku jest tak intensywny, że dodatkowo miałam inhalacje. Oprócz tego 3 kropelki przeznaczyłam do masażu pleców i też w tym przypadku ból pleców był o wiele mniej odczuwalny. Gosia mi też powiedziała, że olejek miętowy idealnie pasuje jako dodatek do lodów czekoladowych, ale ze względu na pogodę i stan zdrowia nie mogłam tego sprawdzić. Za to wiem, ze jego zapach bardzo ułatwia oddychanie, kiedy jest się przeziębionym.

4. Olejek 'MELALEUCA' - drzewko herbaciane (link):

Stosowałam w głównej mierze na ból gardła. Aplikowałam do ust około 2 kropli po czym połykałam. Po około 15 minutach ból ustąpił. W kolejnych dniach powtarzałam tą czynność i efekty były te same, co więcej jednocześnie w mniejszym stopniu pomógł nawet na ból zęba. Jest też pomocny na ból ucha. Wiem, że jest w wielu kremach do pielęgnacji skóry trądzikowej.

5. Olejek 'On-GUARD' (link):


To jest mieszanka olejków eterycznych (cynamon, goździk, pomarańcza, rozmaryn i eukaliptus).

Za jej pomocą robiłam inhalacje prosto z dłoni. Roztarłam kroplę w dłoniach, zbliżyłam do nosa i wdychałam. Dla mnie taki sposób jest o wiele szybszy i wygodniejszy. Od razu odczułam różnicę w oddychaniu. W informacjach, jakie dostałam i do jakich także sama dotarłam, jest wiele na temat silnych właściwości i wszechstronnych zastosowań tej mieszanki.

6. Olejek 'InTUNE' (link):

To także jest mieszanka olejków eterycznych (amyris, paczula, kadzidłowiec, sandałowiec, limonka, rumianek i ylang ylang).

Powiedziano mi, że olejku można używać tak jak perfum i tak też spróbowałam. Wcierałam odrobinę olejku za uszami, na nadgarstkach. Zapach przyjemny, bardzo intensywny, który utrzymywał się bardzo długo na skórze. Przy tym zwiększał czujność oraz dawał pogodne nastawienie i poprawiał koncentrację.

Podsumowując:

Byłam poinformowana, że wszystkie olejki eteryczne mogłam stosować aromatycznie i na skórę oraz, że wszystkie z wyjątkiem InTune mogłam spożywać. Żadnego olejku nie mogłam bezpośrednio stosować do ucha lub, tym bardziej, do oka. Otrzymałam także broszurkę o podstawowych zastosowaniach olejków eterycznych. Olejki pachną bardzo przyjemnie z tym, że jedne bardziej, a drugie mniej intensywnie. Mi najbardziej spodobał się zapach cytrynowy.
Przyznam szczerze, że początkowo sceptycznie podchodziłam do cudownego działania każdego z olejków. Ostatecznie zmieniłam zdanie. Zauważyłam też, że działanie olejków, dzięki temu, że są to substancje lotne, odczuwali także inni domownicy. Olejek lawendowy np. bardzo przyjemnie nastrajał nas przed snem, a miętowy ożywiał w ciągu dnia.
Miałam jedynie próbki 6 olejków eterycznych, tylko po 12 kropli każda, a mimo to wystarczyły na kilka i to w dodatku różnych zastosowań. Jak możecie zauważyć wystarczy dosłownie kilka kropli, aby olejki nam pomogły, a co najważniejsze nie ma w nich nic sztucznego, są w 100% naturalnymi produktami roślinnymi. Osobiście jestem bardzo zadowolona z ich działania i wiem, że moja przygoda z nimi dopiero się zaczyna. Olejków eterycznych w firmie dōTERRA jest bardzo dużo, zarówno pojedynczych jak i mieszanek. Ze swojej strony polecam i zachęcam do wypróbowania :)

Moja ocena: 5/5!

8 komentarzy:

  1. Takie olejki 100 % naturalne są bardzo dobre :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Za bardzo nie lubię olejków.

    OdpowiedzUsuń
  3. Super te olejki:)))Sama bym z chęcią je wszystkie przetestowała:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja nie używam olejków eterycznych, ale przyznam że mnie zaciekawiłaś;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Inga, cieszę się, że miałaś pozytywne doświadczenia! Dziękuję za testowanie i recenzję. Wszystkich zapraszam na, dopiero co założony, pachnący, pozytywnie energetyczny fanpage Eteria-Wellness. Próbki wysyłam każdej zainteresowanej osobie. Tak więc: napiszcie i podajcie adres, na który chcecie je dostać. Bardzo chętnie poznam również i Wasze doświadczenia. Zapraszam do współpracy.:)

    OdpowiedzUsuń